Jeśli myślisz, że chińska motoryzacja to wciąż plastiki pachnące tanimi trampkami, to JAECOO 8 Super Hybrid wjedzie w Twoje przekonania z drzwiami i framugą. Ten flagowy SUV hybrydowy udowadnia, że luksus nie musi kosztować tyle, co małe mieszkanie, a wrażenia z jazdy potrafią wywołać szeroki uśmiech na twarzy.
Oto samochód idealny. Wygląda potężnie, oferuje ogromny zasięg i znikome zużycie paliwa, a przy tym przyspiesza jak rakieta. Jazda nim przypomina rejs luksusowym jachtem — podróżuje się w niesamowitym komforcie i niemal absolutnej ciszy. Podczas 1000-kilometrowej trasy silnik był praktycznie niesłyszalny, a zawieszenie doskonale izolowało od jakichkolwiek nierówności polskich dróg. To nie jest zwykły środek transportu, to prawdziwy, bezkompromisowy krążownik szos, który całkowicie redefiniuje pojęcie wygody. Po pokonaniu tak imponującego dystansu człowiek wysiada z niego świeższy, niż gdy do niego wsiadał. Mimo gabarytów, które wzbudzają respekt na drodze, auto manewruje z zaskakującą lekkością, dając kierowcy poczucie absolutnej kontroli i bezpieczeństwa w każdych warunkach.

Technologiczny kunszt tego samochodu ujawnia się w pełni dopiero w trasie. Zapas mocy pod prawą nogą wydaje się niewyczerpany, wciskasz gaz, a ten wielki kolos bez jakiegokolwiek wahania wyrywa do przodu, wciskając w fotel z siłą, której spodziewałbyś się raczej po czystorasowym aucie sportowym. Największe wrażenie robi jednak to, jak genialnie inżynierowie połączyli te niesamowite osiągi z wydajnością. Wskaźnik zużycia paliwa zawstydza małe miejskie autka, a potężny zasięg sprawia, że pojęcie „postoju na tankowanie” zaczynasz traktować jako opcjonalną przerwę na kawę, a nie wymuszony przystanek. Wnętrze to osobna opowieść. Kabina pasażerska przypomina prywatna lożę w filharmonii, gdzie szum wiatru, oporów toczenia czy pracy jednostki napędowej po prostu nie mają wstępu. Fotele z pełną regulacją, masażem i wentylacją otulają ciało, eliminując jakiekolwiek zmęczenie. Każdy detal, od wykończenia skórą po dopracowane audio, świadczy o tym, że stworzono go z myślą o najbardziej wymagających podróżnikach. To maszyna, która zmienia perspektywę. Po podróży tym autem każda inna przesiadka wydaje się bolesnym kompromisem. Jeśli tak wygląda przyszłość motoryzacji, to chcę nią jeździć bez końca.

Z zewnątrz JAECOO 8 robi dokładnie to, co powinien robić potężny, luksusowy SUV – budzi respekt. Patrząc na niego z przodu, od razu rzuca się w oczy ogromny, pionowy grill z chromowanymi poprzeczkami, który wygląda tak bojowo, jakby chciał pożreć mniejsze auta na lewym pasie. Z boku sylwetka zachowuje eleganckie, wręcz dystyngowane proporcje z chowanymi klamkami i opływową linią dachu. Z tyłu dostajemy powracający do łask, spójny pas świetlny LED oraz zgrabnie wkomponowany dyfuzor, dzięki czemu auto wygląda szeroko i stabilnie. Pod względem gabarytów to prawdziwa waga ciężka: mierzy dokładnie 4820 mm długości, 1930 mm szerokości oraz 1710 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi solidne 2820 mm, co z góry zwiastuje ogrom przestrzeni w środku.

Wchodzisz do środka i zastanawiasz się, czy przez przypadek nie pomyliłeś salonów samochodowych. Kierownica jest mięsista, spłaszczona u dołu i leży w dłoniach niezwykle pewnie, a tuż za nią rozciąga się cyfrowy zestaw wskaźników zintegrowany z zakrzywionym panelem. Deska rozdzielcza to czysta elegancja – nie ma tu natłoku zbędnych przycisków, bo większością funkcji steruje potężny, centralny ekran dotykowy o przekątnej 12,3 cala, który działa nadzwyczaj płynnie i ma świetną grafikę. Tunel środkowy wyprofilowano wysoko i szeroko, tworząc przyjemną barierę między kierowcą a pasażerem – znajdziesz na nim bezprzewodową ładowarkę o mocy aż 50W z chłodzeniem oraz intuicyjne pokrętło do wyboru trybów jazdy.

Materiały wykończeniowe to poziom, którego wybredny Europejczyk naprawdę nie musi się wstydzić. Górna część deski rozdzielczej oraz boczki drzwi zostały obszyte miękkimi mięsistymi materiałami, a wyższe partie kabiny i podsufitkę wyścielono przyjemnym w dotyku sztucznym zamszem. Kierownica obszyta jest gładką, przyjemną skórą, która nie ślizga się w dłoniach i wykończona została precyzyjnymi przeszyciami. Same fotele pokryto naturalną, pikowaną skórą – są nie tylko szerokie i wybitnie wygodne, ale w pierwszym rzędzie oferują podgrzewanie, wentylację oraz rozbudowane funkcje masażu, co zamienia długą trasę w wizytę w SPA.

Sercem tej konstrukcji jest zaawansowany układ hybrydowy typu Plug-in (PHEV) Super Hybrid. Składa się on z turbodoładowanego silnika benzynowego 1.5 T-GDi oraz silników elektrycznych, które razem generują potężną łączną moc systemową 428 KM i moment obrotowy sięgający 580 Nm. Bateria o pojemności 34,5 kWh pozwala na przejechanie bezemisyjnie do 134 km w cyklu mieszanym, co oznacza, że codzienne dojazdy do pracy załatwisz wyłącznie na prądzie. Na trasie, po rozładowaniu akumulatora, spalinowe serce zużywa średnio około 7,7 l/100 km, co przy 70-litrowym zbiorniku paliwa daje łączny zasięg przekraczający imponujące 1000 kilometrów! Praca całego układu jest aksamitnie płynna, a przełączenia między napędami są dla kierowcy praktycznie niezauważalne.

Podczas jazdy po mieście JAECOO 8 zachowuje się jak cichy i dostojny mebel – bezszelestnie toczy się od świateł do świateł, a dzięki świetnemu wyciszeniu kabiny zgiełk uliczny zostaje za szybą. Prawdziwa magia dzieje się jednak po wyjeździe na autostradę lub mocniejszym wciśnięciu gazu. Mimo pokaźnych gabarytów i masy, ten gigant przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,8 sekundy, co potrafi wprawić w osłupienie kierowców usportowionych hot-hatchy. Adaptacyjne zawieszenie CDC (Continuous Damping Control) wykonuje kapitalną robotę genialnie wybiera nierówności, a w ostrzejszych zakrętach nie pozwala wielkiemu nadwoziu na nieprzyjemne wychyły, dając ogromne poczucie zwartości i kontroli.

Pod kątem technologii JAECOO naszpikowano elektronika tak bardzo, że brakuje chyba tylko funkcji autonomicznego lądowania na Księżycu. Na pokładzie czuwa kompletny pakiet systemów ADAS, w tym aktywny tempomat, asystent utrzymania pasa ruchu, system monitorowania martwego pola oraz autonomiczne hamowanie awaryjne. Prawdziwym hitem jest jednak system kamer 540 stopni z funkcją „przezroczystego podwozia”, który podczas manewrowania na ciasnych parkingach lub w lekkim terenie pokazuje na ekranie dokładnie to, co dzieje się bezpośrednio pod kołami samochodu. Nad bezpieczeństwem pasażerów czuwa też 10 poduszek powietrznych oraz konstrukcja oparta na stali o wysokiej wytrzymałości.

JAECOO 8 Super Hybrid to samochód, który bezczelnie puka do drzwi segmentu premium, oferując potężną moc 428 KM, bogate wyposażenie z masażami, gigantyczny zasięg, adaptacyjne zawieszenie i napęd AWD za ułamek ceny europejskiej konkurencji. Polskie ceny tego modelu startują z poziomu 219 900 zł za wersję 5-osobową oraz 224 900 zł za wersję 7-osobową, co w stosunku do tego, co dostajemy na pokładzie, brzmi jak bardzo dobra propozycja.
