Apartament z widokiem na wszystko, czyli Thule Widesky zamienia dach Twojego auta w luksusową lożę
Zapomnijcie o przeciekających namiotach i porannym bólu pleców od spania na cienkiej piance. Thule Widesky to koniec kempingowych koszmarów i początek podróżowania w stylu premium. Ten namiot dachowy to coś więcej niż tylko miejsce do spania – to Wasz prywatny, mobilny apartament, w którym widok za oknem zależy wyłącznie od tego, gdzie dzisiaj zaparkujecie.
Thule Widesky to kwintesencja nowoczesnej myśli o biwakowaniu, gdzie sztywna obudowa typu hardshell skrywa wnętrze bardziej przypominające butikowy hotel niż prowizoryczne schronienie dla strudzonych wędrowców. Zamiast klaustrofobicznych skosów, które w tradycyjnych namiotach typu „klin” wymuszają na użytkownikach gibkość godną mistrzów jogi, otrzymujemy przestrzeń zaprojektowaną z iście architektonicznym rozmachem. Podwyższony dach w przedniej części pozwala na swobodne wyprostowanie pleców, a materac w mgnieniu oka potrafi przeobrazić się w wygodną sofę z oparciem. Dzięki temu namiot przestaje być jedynie sypialnią, a staje się komfortowym punktem obserwacyjnym, idealnym do celebrowania popołudniowej kawy, podczas gdy sąsiedzi na polu namiotowym wciąż mocują się ze szpilkami w twardym gruncie.

Inżynierowie z Thule najwyraźniej uznali, że czas spędzony na mozolnym rozbijaniu obozowiska jest czasem bezpowrotnie straconym, dlatego wyposażyli Widesky w mechanizm wspomagany amortyzatorami gazowymi, który działa niemal intuicyjnie. Wystarczy zwolnić klamry, a konstrukcja unosi się z gracją, oszczędzając nam nerwów i pozwalając natychmiastowo przejść do trybu kontemplacji natury przez panoramiczne okna. Co więcej, mimo swojej solidnej aluminiowej postury i bazy o strukturze plastra miodu, namiot waży mniej niż siedemdziesiąt kilogramów i po złożeniu ma zaledwie dwadzieścia centymetrów wysokości. Taka sylwetka nie czyni z samochodu jeżdżącej wieży Eiffla, co pozwala na montaż nawet na mniejszych autach osobowych bez drastycznego pogorszenia aerodynamiki.

Wewnątrz czeka na nas anturaż godny prawdziwych estetów, gdzie pikowana pianka materaca spotyka się z miękkim, ocieplanym filcowym sufitem, tworząc przytulny kokon odizolowany od trudnych warunków atmosferycznych. Zintegrowane oświetlenie LED z opcją przyciemniania pozwala dopasować nastrój do chwili, niezależnie od tego, czy planujemy wieczorną lekturę, czy po prostu chcemy odnaleźć telefon w czeluściach jednej z czterech wewnętrznych kieszeni. Szwedzi nie zapomnieli również o ekologicznym sumieniu, wykorzystując do produkcji poszycia materiały pochodzące z recyklingu. Ten mobilny taras widokowy, wraz z drabiną sprytnie schowaną w wielofunkcyjnej torbie-organizerze, trafi do sprzedaży w kwietniu 2026 roku w cenie 15 999 złotych, oferując w zamian wolność, której nie ogranicza żaden hotelowy regulamin.
