08.05.2026

Premiera nowego Volvo EX60 i EX60 Cross Country

Wiking na diecie pudełkowej, czyli jak Volvo EX60 zamierza przejechać Polskę na jednym wdechu

W stolicy, pośród błysków fleszy i zapachu technologicznej nowości, Volvo pokazało, że choć metryka marki nieubłaganie zbliża się do setki, jej duch pozostaje młodszy i bardziej rześki niż kiedykolwiek. Arek Nowiński oraz Monika Jabłonka-Ziętek z nieskrywaną dumą prezentowali dzieło, które stanowi swoisty manifest skandynawskiej elegancji, gdzie dziedzictwo bezpiecznych, rodzinnych aut ewoluowało w cyfrową fortecę na kołach. To nie jest po prostu kolejny elektryczny SUV, lecz symbol nowego rozdziału, w którym surowy design północy łączy się z rozwiązaniami definiującymi to, jak będziemy podróżować przez najbliższe dekady.

Nowe Volvo EX60 zdaje się kpić z odwiecznego lęku przed rozładowaną baterią, oferując zasięg sięgający imponujących 810 kilometrów, co w praktyce pozwala na beztroską eskapadę z Białegostoku do Wrocławia bez zaglądania do gniazdka. Jeśli jednak zechcemy rozprostować nogi, nowoczesna architektura 800V pozwoli w czasie wypicia szybkiego espresso odzyskać moc wystarczającą na solidną wycieczkę krajoznawczą. Nad tym energetycznym baletem czuwa system HuginCore, będący owocem technologicznego romansu szwedzkiego oprogramowania z krzemowymi gigantami takimi jak NVIDIA i Qualcomm, co czyni ten samochód mądrzejszym od niejednego komputera stacjonarnego.

Konstrukcyjnie mamy do czynienia z małą rewolucją, gdyż nowa platforma SPA3 wprowadza do świata Volvo magię megacastingu oraz konstrukcję cell-to-body, dzięki którym nadwozie zyskało sztywność godną skandynawskich zasad wychowania przy jednoczesnym obniżeniu masy. Choć z zewnątrz EX60 zachowuje zgrabne, niemal kompaktowe proporcje idealne do miejskiego dżungli, jego wnętrze skrywa przestrzeń, której nie powstydziłoby się majestatyczne XC90. Wszystko to podano w sosie minimalistycznej estetyki, która koi zmysły i pozwala odetchnąć od zgiełku codzienności w atmosferze prawdziwego premium.

Nie byłoby jednak prawdziwego Volvo bez obsesji na punkcie bezpieczeństwa, a tym razem inżynierowie z krakowskiego Tech Hubu dołożyli do tej szwedzkiej układanki bardzo istotną, polską cegiełkę. Debiutujące w tym modelu wieloadaptacyjne pasy bezpieczeństwa są tak inteligentne, że potrafią dostosować siłę uścisku do parametrów pasażera z czułością, której nie powstydziłaby się najbardziej troskliwa babcia. Jest to piękny i nowoczesny ukłon w stronę tradycji zapoczątkowanej w 1959 roku, udowadniający, że nawet najdoskonalsze rozwiązania można jeszcze odrobinę ulepszyć, zwłaszcza gdy pracują nad tym tęgie głowy z grodu Kraka.

Zanim jeszcze opadły premierowe kurtyny, okazało się, że zainteresowanie nowym modelem przekroczyło najśmielsze oczekiwania sprzedażowe, co zwiastuje rynkowy triumf zanim pierwsze egzemplarze na dobre zadomowią się na naszych ulicach.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.