13.05.2026

Nowy Jeep Avenger: nowy wymiar kompaktowej wolności. Start zamówień na wyjątkową edycję specjalną z okazji 85-lecia marki

Ten kompaktowy zdobywca miejskich dżungli właśnie przeszedł metamorfozę, która sprawi, że nawet najbardziej zagorzali fani tradycji poczują dreszcz emocji na myśl o porzuceniu miejskiego zgiełku na rzecz weekendowej ucieczki w nieznane.

Jeep świętuje swoje osiemdziesiąte piąte urodziny w sposób, który jednych wprawi w osłupienie, a innych skłoni do natychmiastowego chwycenia za kluczyki. Nowy Avenger to nie tylko kolejna ewolucja europejskiego bestsellera, ale prawdziwy destylat amerykańskiej wolności zamknięty w zgrabnym, nieco ponad czterometrowym nadwoziu, które zmieści się tam, gdzie jego potężni bracia mogliby co najwyżej zaparkować na dachu innego auta. Projektanci postawili na funkcjonalność ubraną w garnitur szyty na miarę, czego symbolem stał się podświetlany siedmioszczelinowy grill, rzucający wyzwanie ciemnościom i drogowej nudzie.

Wewnątrz czeka na nas mała rewolucja dla zmysłów, ponieważ surowe materiały odeszły do lamusa, ustępując miejsca wykończeniom, które aż proszą się o dotyk. Technologia nie pozostaje w tyle – matrycowe reflektory LED zadbają o to, byśmy nie oślepili sąsiada wracającego z nocnej zmiany, a system kamer z widokiem 360 stopni pozwoli zaparkować z precyzją chirurga nawet pod modną kawiarnią w godzinach szczytu. Szczególną uwagę przykuwa jubileuszowa edycja na 85-lecie marki, kusząca złotymi detalami i tapicerką w szkocką kratę, która udowadnia, że klasyczny styl i terenowa odwaga mogą iść w parze bez najmniejszych kompleksów.

Prawdziwa magia kryje się jednak w możliwości wyboru, gdyż Jeep zaserwował nam pełen wachlarz napędów, od cichego jak szept elektryka, przez sprytne hybrydy, aż po dzielną wersję 4xe z napędem na wszystkie koła. Dla tradycjonalistów przygotowano zupełnie nowy silnik benzynowy Turbo 100 z manualną skrzynią biegów, który obiecuje nie tylko frajdę z jazdy, ale i rzadsze wizyty w serwisie dzięki zastosowaniu wytrzymałego łańcucha rozrządu. Biorąc pod uwagę cenę startującą od 89 500 złotych, nowa propozycja od Jeepa brzmi jak zaproszenie do wielkiej przygody, która nie zrujnuje domowego budżetu. Zamówienia ruszają już dzisiaj, więc jeśli planujecie wakacyjny podbój nieznanego, czas najwyższy sprawdzić, czy Wasz ulubiony kolor to głęboka leśna zieleń, czy może bambusowy szyk.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.