26.05.2026

TEST ALCOSENSE EXCEL – Czy alkomat w domu jest w ogóle potrzebny?

To pytanie zadaje sobie wiele osób, a ja znalazłem odpowiedz w dość nietypowy sposób. Zrobiłem eksperyment, którego wyniki zaskoczyły mnie totalnie.

Zapewne nie pomylę się, twierdząc, że większość z nas rzadko lub wcale nie korzysta z alkomatu. Z mojej małej sondy wśród znajomych wynika, że o ile kilku z nich „dmuchało” podczas kontroli drogowej, żaden nie ma takiego urządzenia w domu. Co ciekawe, niemal jednogłośnie twierdzili, że wcale go nie potrzebują, bo przecież „znają swój organizm”. I tu uwaga – okazało się, że ponad 90% z nich było w błędzie! Wszystko wskazuje na to, że jednak nie do końca potrafimy obiektywnie ocenić swój stan. Owszem, rozpoznawania momentu, w którym jesteśmy gotowi usiąść za kierownicą na drugi dzień po imprezie, można się nauczyć, ale wymaga to odpowiedniego „treningu”. Sam używam alkomatu od lat. Choć badam się dość rzadko, dzięki niemu nauczyłem się trafnie odczytywać sygnały, jakie wysyła moje ciało. I chociaż moje przeczucia w dużej mierze się sprawdzają, warto pamiętać o jednym: 100% pewności zapewni nam tylko sprawny alkomat.

Nie ufaj sobie

Dobre samopoczucie o poranku po intensywnej imprezie może być dla kierowców bardzo zdradliwe. Brak kaca to potencjalna oznaka nadludzkich zdolności, jednak wynika on raczej z faktu, że w organizmie nadal znajduje się alkohol. Obiegowa opinia mówi, że rano po imprezie czujemy się źle, bo mamy w sobie jeszcze alkohol. W rzeczywistości symptomy kaca zaczynają się pojawiać, gdy ilość alkoholu w organizmie zauważalnie spadła, a „syndrom dnia poprzedniego” najmocniej doskwiera gdy alkohol prawie całkiem zniknie z organizmu. A skąd się bierze kac? Pomimo wielu lat badań, procesy powodujące powstanie kaca nie zostały w pełni poznane. Wiadomo, że prowadzą do niego następujące czynniki:

  • nagromadzenie aldehydu octowego oraz kwasu octowego, które są produktem rozkładu alkoholu przez wątrobę;
  • spadek poziomu glukozy we krwi;
  • odwodnienie;
  • kwasica (zaburzenie kwasowo-zasadowej równowagi organizmu);
  • zmiany poziomu hormonów;
  • niewyspanie;
  • nieodpowiednie odżywienie.

Większość alkoholi o barwie innej niż przezroczysta (np. rum, czerwone wino) zawiera kongenery. Są to złożone związki organiczne, które mogą przyczyniać się do powstawania kaca. Wynikiem ich neutralizacji przez wątrobę jest powstanie aldehydu mrówkowego oraz kwasu mrówkowego. Te substancje mogą powodować spłycony oddech, podrażnienie skóry oraz silne bóle głowy. Brzmi znajomo? Należy sobie uzmysłowić, że opisane wyżej przypadłości mają miejsce, gdy alkohol opuszcza organizm, a my odczuwamy skutki działania substancji, które powstają w trakcie jego neutralizowania. Dobre samopoczucie o poranku po imprezie może być więc bardzo złudne, gdyż najpewniej alkohol nie został jeszcze usunięty z organizmu. Z kolei uczucie kaca nie jest też stuprocentowym gwarantem bycia trzeźwym. Średnie tempo metabolizmu alkoholu jest wolniejsze niż zakłada wielu ludzi. Według badania zrealizowanego na zlecenie firmy AlcoSense, niemal co trzeci polski kierowca wsiadłby za kierownicę wcześniej niż powinien kolejnego dnia rano po wieczornej imprezie. Z badania wynika również, że im kierowca jest młodszy, tym większe jest prawdopodobieństwo, że przeszacuje możliwości swojego organizmu.

Oczyszczanie organizmu

Przeciętna osoba trawi 8 g czystego alkoholu na godzinę. Jest to ilość znajdująca się w 250 ml średniej mocy piwa, 80 ml wina, czy 25 ml wódki. Kierując się tym parametrem oraz doliczając 30 min na przedostanie się alkoholu do układu krwionośnego, po wypiciu 0,5 l piwa należałoby odczekać około 2,5 godziny, aby alkohol został usunięty z organizmu. Jednak na szybkość pozbywania się alkoholu z naszego ciała wpływa mnóstwo czynników indywidualnych oraz zewnętrznych, takich jak waga, płeć, stopień najedzenia czy stopień zmęczenia. Z tego powodu bardzo ciężko przewidzieć, jak będzie prezentować się ten parametr u konkretnej osoby w danym dniu. Podsumowując: nie ufaj temu, jak się czujesz. Dzień po imprezie należy zawsze się upewnić przy pomocy alkomatu dobrej jakości, czy wsiadanie na fotel kierowcy jest dobrym pomysłem lub po prostu z góry zrezygnować z jazdy. Zarówno wtedy, gdy czujemy się stosunkowo dobrze, jak i wówczas gdy męczy nas kac, który dodatkowo wpływa na obniżenie zdolności psychomotorycznych.

Jak działa alkomat?

Działanie alkomatu polega na analizowaniu powietrza wydychanego z głębi płuc, przy czym jego idealna objętość do przeprowadzenia pomiaru wynosi 1,2 litra. Proces ten wiąże się z tym, że spożyty alkohol jest wchłaniany do krwi w układzie trawiennym, a następnie wraz z nią przedostaje się do powietrza w płucach. Z tego powodu płukanie ust wodą nie obniży wyniku poprawnie wykonanego testu, jednak dwa badania przeprowadzone bezpośrednio po sobie mogą przynieść różne rezultaty, ponieważ po pierwszym wdmuchnięciu zawartość alkoholu w płucach chwilowo spada i potrzebuje czasu na powrót do stanu faktycznego. Co ważne, stężenie alkoholu we krwi przestaje rosnąć po około 90 minutach od spożycia, a samo badanie nie powinno być wykonywane wcześniej niż 15 minut po piciu, aby nie wystawić czujnika na bezpośrednie działanie alkoholu zalegającego w ustach.

Rodzaje alkomatów

Wyróżnia się trzy główne rodzaje alkomatów: półprzewodnikowe, elektrochemiczne oraz spektrofotometryczne. Modele półprzewodnikowe stanowią podstawowy i tańszy wariant urządzeń dostępnych na rynku. Alkomaty elektrochemiczne są droższe, ale oferują bardzo dobrą dokładność, wyższą niż urządzenia półprzewodnikowe. Do budowy ich czujnika wykorzystuje się m.in. platynę – im większa jest powierzchnia tego sensora, tym wyższa dokładność alkomatu, lecz również wyższa cena wynikająca z konieczności zużycia większej ilości tego cennego materiału. Ostatnim rodzajem są alkomaty spektrofotometryczne, które charakteryzują się wysoką ceną, dużymi gabarytami oraz dużą wagą; wymagają one do działania zasilania sieciowego i występują wyłącznie jako urządzenia stacjonarne.

Skuteczny i dokładny

Najistotniejszą zaletą alkomatów marki AlcoSense jest ich wyjątkowa dokładność oraz ochrona użytkownika przed zaniżeniem wyniku pomiaru. Podczas gdy tradycyjne alkomaty podają wyniki z tolerancją plus lub minus (co stwarza ryzyko wskazania wyniku bezpiecznego, mimo przekroczenia dopuszczalnego limitu), odchylenie w urządzeniach AlcoSense może być wyłącznie dodatnie, co wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd. Urządzenia te charakteryzują się także natychmiastową gotowością do pracy po uruchomieniu bez konieczności odczekiwania 10 sekund, posiadają menu w języku polskim, kolorowy wyświetlacz oraz rygorystyczny certyfikat dla urządzeń medycznych ISO13485. Dla ochrony użytkownika i sprzętu alkomaty AlcoSense uniemożliwiają testy w temperaturach poniżej +5°C i powyżej +40°C (wpływających negatywnie na dokładność) oraz posiadają blokadę chroniącą sensor przed przeciążeniem po wdmuchnięciu powietrza bezpośrednio po spożyciu alkoholu. Dodatkowym atutem jest możliwość zwrotu urządzenia bez podania powodu w ciągu 30 dni przy zakupie przez oficjalną stronę producenta.

Dziedzictwo brytyjskiej precyzji

Brytyjska marka AlcoSense od lat specjalizuje się w dostarczaniu na rynek urządzeń, które mają za zadanie chronić kierowców przed katastrofalnymi skutkami porannej niepewności i wczorajszej brawury. Podczas gdy wielu z nas wciąż ufa magicznej sile mocnej kawy lub lodowatego prysznica, technologia poszła zdecydowanie naprzód, oferując rozwiązania bazujące na czujnikach elektrochemicznych, wypierając tym samym zawodne i podatne na najmniejsze zmiany temperatury czujniki półprzewodnikowe. Producent ten zyskał w branży ogromne uznanie dzięki flagowym modelom z serii Pro i Ultra, z których korzystają nawet profesjonalne floty, jednak to właśnie model AlcoSense Excel ma być tym rynkowym złotym środkiem. Urządzenie to łączy zaawansowaną technologię pomiarową z nieco bardziej przystępną ceną, trafiając idealnie do konsumenta świadomego, ale niekoniecznie dysponującego nieograniczonym budżetem na gadżety motoryzacyjne.

Design, ergonomia i zawartość pudełka

AlcoSense Excel prezentuje się zaskakująco elegancko, przypominając swoim kształtem nieco pogrubionego klasycznego iPoda lub nowoczesny, minimalistyczny dyktafon, a jego dokładne wymiary to 107 x 55 x 29 mm, co sprawia, że bez najmniejszego problemu mieści się on w kieszeni kurtki, torebce czy w ciasnym schowku samochodowym. Bryła urządzenia została wykonana w całości z matowego, bardzo twardego plastiku w białym kolorze, który w ogóle nie zbiera odcisków palców i sprawia wrażenie na tyle solidnego, że bez trudu przeżyje przypadkowe spotkanie z twardą posadzką w garażu czy na podjeździe. Wewnątrz niezwykle estetycznego pudełka, poza samym analizatorem wydechu, producent umieścił pięć jednorazowych, pakowanych sterylnie ustników, komplet niezbędnych zasilających baterii AAA oraz krótki kabel micro USB. Ten ostatni element w dzisiejszych czasach trąci już nieco technologiczną myszką, ale należy zaznaczyć, że służy on tutaj wyłącznie do ewentualnej aktualizacji oprogramowania na komputerach z systemem Windows, a nie do ładowania samego urządzenia, więc możemy przymknąć na to oko.

Ekran i intuicyjny interfejs użytkownika

Kiedy już uda nam się opanować wspomniane drżenie dłoni i uruchomimy sprzęt przesuwając solidny suwak, naszym oczom ukazuje się kolorowy wyświetlacz TFT o przekątnej 1,8 cala, co w świecie konsumenckich alkomatów jest sporym luksusem i bardzo miłym odejściem od prymitywnych, kalkulatorowych ekraników rodem z lat dziewięćdziesiątych. Interfejs systemu jest absurdalnie wręcz prosty i do bólu intuicyjny, co jest absolutnie kluczowe, biorąc pod uwagę fakt, że użytkownik tego sprzętu może znajdować się w stanie lekkiego zdezorientowania poznawczego.

Wydajność, metodologia pomiaru i czujnik

Przejdźmy do najważniejszego elementu układanki, czyli tego, co faktycznie tyka pod maską testowanego urządzenia, a znajduje się tam czujnik elektrochemiczny o powierzchni 64 mm², który jest mniejszą, ale równie wysoce precyzyjną wersją sensorów używanych przez policję drogową w wielu europejskich krajach. Podczas naszych rygorystycznych testów, obejmujących bardzo praktyczne, terenowe próby obciążeniowe po piątkowej integracji, sprzęt wykazał się powtarzalnością wyników, całkowicie deklasując tanie modele ze stacji benzynowych. Alkomat świetnie radzi sobie z tak zwanym efektem zalegającego alkoholu w jamie ustnej, szybko i sprawnie oczyszcza komorę pomiarową między kolejnymi próbami, a czas gotowości do pracy po włączeniu wynosi raptem kilkanaście sekund. Warto również zauważyć, że oprogramowanie inteligentnie przypomina o konieczności kalibracji czujnika, która powinna nastąpić rygorystycznie po dwunastu miesiącach użytkowania.

Funkcje dodatkowe na tle konkurencji

To, co zdecydowanie wyróżnia ten konkretny model na tle bezpośrednich rynkowych konkurentów, takich jak chociażby niezwykle popularny w Polsce Promiler AL-8000 Plus, to wbudowana baza danych limitów prawnych dla różnych krajów europejskich. Jeśli planujecie wycieczkę samochodem do Czech lub na Słowację, gdzie obowiązuje bezwzględne zero promili, lub do Wielkiej Brytanii z jej znacznie bardziej liberalnymi przepisami drogowymi, sprzęt po wybraniu z menu odpowiedniego państwa sam dostosuje kolorystykę wyświetlanych wyników, alarmując ostrym czerwonym kolorem i sygnałem dźwiękowym tylko wtedy, gdy przekroczymy lokalne, specyficzne normy.

Podsumowanie

Reasumując nasze długie organoleptyczne i stricte analityczne zmagania z ulatniającą się materią alkoholową, AlcoSense Excel wyrasta na jedno z najbardziej racjonalnych i godnych zaufania urządzeń pomiarowych w swojej średniej klasie, oferując całkowity spokój ducha zapakowany w estetyczną i przemyślaną inżynieryjnie bryłę. Za kwotę 549,99 PLN otrzymujemy narzędzie, którego precyzja, kultura pracy oraz ogólna jakość wykonania zostawiają daleko w tyle niebezpieczne marketowe „zabawki”, a zastosowany zaawansowany czujnik elektrochemiczny daje nam realną, popartą liczbami gwarancję, że nie pomylimy się tragicznie w ocenie własnych możliwości psychofizycznych przed wejściem za kierownicę. Jest to bez wątpienia sprzęt docelowy dla kierowców, którzy cenią sobie twarde fakty oraz bezpieczeństwo najbliższych zdecydowanie bardziej niż naiwną wiarę w mityczne tempo swojego metabolizmu.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.