12.08.2026

TEST Baseus Bass BH1 NC – Słuchawki z ANC i Bluetooth 6.0! Czy za taką cenę można chcieć więcej? 

Baseus Bass BH1 NC to budżetowe słuchawki, które pokazują, że nawet w okolicach 130 zł można już znaleźć całkiem sporo nowoczesnych funkcji i najnowszych technologii. Mamy tutaj między innymi ANC, Bluetooth 6.0, tryb niskiej latencji oraz aplikację z equalizerem, choć oczywiście przy takiej cenie nie może obejść się bez kilku kompromisów. 

Jeśli chodzi o design BH1 NC, zdecydowanie mogą się podobać i to nie jednej osobie. Występują w dwóch wariantach kolorystycznych, czarnym i białym, a z daleka sprawiają wrażenie droższego niż naprawdę są. Po wzięciu ich do ręki od razu czuć jednak, że producent postawił na lekkie tworzywo sztuczne. Sama konstrukcja nie sprawia tak solidnego wrażenia, jak sugeruje wygląd i jest to chyba ich największy minus. Poza tym słuchawki są lekkie i nie zajmują dużo miejsca, na plus zasługuje też składana konstrukcja. Nauszniki można złożyć do środka, dzięki czemu słuchawki zajmują mniej miejsca i łatwiej schować je na przykład podczas podróży. Na obydwu nausznikach znajdziemy logo Baseus, a dodatkowy branding umieszczono również na górnej części pałąka gdzie widnieje pełna nazwa producenta. Na konstrukcji znalazły się również fizyczne przyciski odpowiedzialne między innymi za regulację głośności, zmianę trybów, włączanie i wyłączanie słuchawek oraz połączenie Bluetooth. To proste rozwiązanie, ale w codziennym użytkowaniu sprawdza się bez większych problemów i czego chcieć więcej? 

Brzmienie, które stawia na bas 

Za dźwięk odpowiadają tutaj 40-milimetrowe przetworniki dynamiczne z technologią SuperBass 2.0 i muszę przyznać, że brzmienie jest bardzo w porządku. Najlepiej z całego pasma prezentują się basy. Są głębokie, płynne i sprawiają wrażenie gładkich. Nic dziwnego, że w nazwie modelu widnieje słowo Bass, które od razu zaspoilerowało mi, że słuchawki będą dobrze radziły sobie z niższymi częstotliwościami. Mimo wszystko przy cenie około 130 zł nie spodziewałem się aż tak dobrego efektu.  Przez większość czasu, który spędziłem ze słuchawkami, miałem włączony gotowy preset Powerful Bass w equalizerze z aplikacji i zdecydowanie go polecam. Dodatkowe podbicie niskich tonów dobrze pasuje do charakteru tych słuchawek i sprawia, że muzyka dostaje trochę więcej przestrzeni. 

Hi-Res Audio na pokładzie

Na pokładzie mamy też certyfikat Hi-Res Audio, jak w większości modeli Baseusa, a jeśli chodzi o słuchawki w okolicach 130 zł, jest to bardzo rzadko spotykane. Sam certyfikat oczywiście nie gwarantuje świetnego brzmienia, ale na pewno jest miłym dodatkiem, którego w tej cenie próżno szukać. Słuchając w cichym pomieszczeniu, da się wychwycić w muzyce zaskakująco dużo detali, a dźwięk pozostaje klarowny i przyjemny, problem pojawia się dopiero w głośniejszym otoczeniu. Słuchanie w metrze czy przy ruchliwej ulicy nie zapewnia już takich samych wrażeń, co jest w dużej mierze winą niezbyt mocnego ANC. W spokojniejszych warunkach słuchawki pokazują jednak, że mogą zaoferować naprawdę przyjemne brzmienie.  Jakość rozmów telefonicznych wypada natomiast średnio. Dwa mikrofony nie zawsze idealnie wyłapują głos, a z wycinaniem dźwięków otoczenia również nie radzą sobie najlepiej. Gdyby nie jakość rozmów, byłyby to naprawdę jedne z mocniejszych słuchawek w swojej półce cenowej. 

ANC, Bluetooth 6.0 i cała reszta 

Mimo budżetowego charakteru BH1 NC nie są pozbawione ciekawych dodatków. Mamy Bluetooth 6.0, aktywną redukcję szumów do -45 dB, tryb niskiej latencji oraz możliwość korzystania ze słuchawek również przewodowo. Sam tryb niskiej latencji działa po prostu dobrze, dźwięk pozostaje odpowiednio zsynchronizowany z obrazem, dzięki czemu spokojnie można pograć w gry mobilne czy obejrzeć film bez wyraźnych opóźnień.  ANC jest natomiast raczej dodatkiem niż funkcją, która ma całkowicie odciąć nas od otoczenia. W domu czy podczas pracy potrafi skutecznie ograniczyć część dźwięków i pozwala łatwiej się skupić, jednak w komunikacji miejskiej szybko wychodzą jego ograniczenia. Przy autobusach, metrze czy innych głośniejszych miejscach nie radzi sobie już tak dobrze, więc nie oczekiwałbym tutaj poziomu znanego ze znacznie droższych słuchawek. 

Do dyspozycji mamy również tryb przestrzennego audio oraz tryb kinowy. Ten pierwszy akurat nie przypadł mi do gustu ponieważ w moim przypadku wpływał negatywnie na muzykę i sprawiał wrażenie, jakby zbyt mocno oddzielał od siebie poszczególne instrumenty i dodawał do brzmienia trochę sztucznego „powietrza”. Tryb kinowy wypada lepiej i podczas oglądania filmów faktycznie może zapewnić nieco więcej ciekawszych wrażeń.  Najwięcej możliwości daje jednak aplikacja Baseus. Znajdziemy w niej wszystko powyżej wymienione wraz z equalizerem z gotowymi presetami, w czym z wspomnianym wcześniej Powerful Bass. To właśnie możliwość dopasowania dźwięku pod siebie jest tutaj dużym plusem, szczególnie że mówimy o słuchawkach kosztujących około 130 zł. W tej cenie nie jest to oczywistość i fajnie, że producent nie ograniczył się tylko do podstawowych funkcji.  Bateria natomiast zdecydowanie nie należy do ich problemów, producent deklaruje do 80 godzin pracy i  aż 10 godzin słuchania po 10 minutach szybkiego ładowania co jest bardzo zadowalającym wynikiem. Podczas testów nawet przy regularnym użytkowaniu przez kilka dni praktycznie nie musiałem myśleć o ładowaniu słuchawek. Jeśli ktoś woli połączenie przewodowe, istnieje jeszcze opcja połączenia słuchawek do telefonu za pomocą kabla USB-C, zamiast przez Bluetooth. 

Czy są warte swojej ceny? 

Baseus Bass BH1 NC to słuchawki, które nie próbują udawać sprzętu z wyższej półki i chyba właśnie dlatego łatwo je ocenić. Za około 130 zł dostajemy nowoczesny zestaw funkcji, bardzo dobrą baterię, Bluetooth 6.0, tryb niskiej latencji, ANC oraz aplikację z rozbudowanym equalizerem. Do tego dochodzi przyjemne brzmienie, w którym zdecydowanie najlepiej wypadają niskie tony.  Oczywiście nie obyło się bez kompromisów. Plastikowa konstrukcja nie sprawia wrażenia szczególnie trwałej, ANC radzi sobie głównie w spokojniejszych warunkach, a jakość rozmów telefonicznych zdecydowanie nie jest ich mocną stroną. Nie są to więc słuchawki dla osób, które oczekują świetnego wykonania czy bezkompromisowej jakości w każdym aspekcie, ale to byłoby zbyt piękne.  Z drugiej strony trudno mieć do nich większe pretensje, patrząc na cenę wynoszącą około 130 zł. To po prostu uczciwie wycenione słuchawki dla osób, które chcą dostać sporo funkcji bez wydawania dużych pieniędzy. Moim zdaniem bez problemu sprawdziłyby się całkiem dobrze jako prezent dla kogoś, kto szuka swoich pierwszych słuchawek bezprzewodowych.  Baseus Bass BH1 NC nie są idealne, ale w swojej cenie oferują naprawdę sporo. Jeśli zależy wam przede wszystkim na dobrym basie, długim czasie pracy i nowoczesnych funkcjach, a jesteście w stanie zaakceptować budżetowe wykonanie i przeciętną jakość rozmów, zdecydowanie warto dać im szansę. 

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.