Creative Outlier Go to lekkie słuchawki douszne z otwartą konstrukcją, które pozwalają słuchać muzyki bez całkowitego odcinania się od otoczenia. Po kilku dniach używania szybko doszedłem do wniosku, że to jeden z najciekawszych modeli na rynku.
Po otwarciu pudełka od razu widać, że Creative postawił na prostotę i funkcjonalność. W środku znajdziemy same słuchawki, etui ładujące z portem USB-C oraz kabel do ładowania. Same słuchawki już przy pierwszym kontakcie robią bardzo dobre wrażenie. Są lekkie, starannie wykonane i mają przyjemne w dotyku silikonowe wykończenie. Otwarta konstrukcja sprawia, że nie wciskają się głęboko do kanału słuchowego, dzięki czemu od początku czuć znacznie większy komfort niż w klasycznych dokanałówkach. Etui jest dosyć duże ale chude, więc bez problemu mieści się w kieszeni. Magnesy dobrze trzymają słuchawki, a całość sprawia wrażenie solidnie złożonej. Największe wrażenie zrobiła na mnie wygoda, bo po kilkunastu minutach praktycznie zapomniałem, że mam je na uszach.

Creative Outlier Go pozytywnie zaskoczyły mnie jakością dźwięku. Oczywiście trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z konstrukcją otwartą, więc nie należy oczekiwać tak potężnego basu jak w szczelnych słuchawkach dousznych. Mimo to słuchawki potrafią zagrać pełnym i bardzo przyjemnym dźwiękiem. Zastosowane tutaj neodymowe przetworniki dobrze radzą sobie z praktycznie każdym gatunkiem muzycznym. Bas jest wyraźny, ale nie dominuje nad resztą pasma. Średnica wypada bardzo naturalnie, wokale brzmią czysto i są dobrze wysunięte do przodu, dzięki czemu słuchanie np. podcastów czy filmów na YouTubie jest po prostu przyjemne. Góra pasma jest wystarczająco szczegółowa, żeby muzyka nie brzmiała płasko, ale jednocześnie nie męczy przy dłuższym słuchaniu. Nawet po kilku godzinach nie odczuwałem zmęczenia, co w codziennym użytkowaniu ma naprawdę duże znaczenie.

Na pochwałę zasługuje też ogólna przestrzeń. Otwarta konstrukcja sprawia, że dźwięk wydaje się bardziej naturalny i mniej „zamknięty w głowie”, trochę tak jakby oddychał razem z nami. Muzyka brzmi swobodniej, a słuchanie jest bardziej komfortowe niż w przypadku wielu klasycznych słuchawek dokanałowych. W głośnym autobusie czy na ulicy część detali niestety ginie, bo słuchawki nie izolują od hałasu. Creative Outlier Go pozwalają słuchać muzyki i jednocześnie zachować kontakt z otoczeniem, co podczas spacerów, biegania czy treningu jest ogromną zaletą, która wpływa na nasze bezpieczeństwo. Ogólnie rzecz biorąc, brzmienie jest udane. To takie słuchawki, które zakłada się z myślą o wygodzie i kończy zaskoczonym dobrym brzmieniem.

Creative Outlier Go zostały wyposażone w Bluetooth 5.4, który zapewnia szybkie parowanie i stabilne połączenie. Producent zastosował tutaj również technologię Adaptive Equal Loudness Correction (AELC), polegającą na tym, że słuchawki automatycznie dopasowują charakterystykę dźwięku do poziomu głośności. Dzięki temu muzyka zachowuje odpowiednie proporcje zarówno podczas cichego słuchania wieczorem, jak i przy wyższych poziomach głośności na siłowni co jest super. Na uwagę zasługuje także komfort noszenia. Elastyczne zaczepy dobrze utrzymują słuchawki na miejscu i nawet podczas intensywniejszych ćwiczeń nie miałem potrzeby ich zbyt częstego poprawiania. Według producenta ich czas pracy wynosi do 26 godzin z etui, co jest zadowalającym wynikiem. W codziennym użytkowaniu wszystko działa tak, jak powinno. Sterowanie jest intuicyjne, a całość sprawia wrażenie sprzętu dopracowanego i po prostu bezproblemowego.

Creative Outlier Go to słuchawki, które od początku stawiają na wygodę i nie próbują być najbardziej efektownym modelem na rynku. Nie obiecują cudów i bardzo dobrze realizują swoje podstawowe zadanie, czyli komfortowe słuchanie muzyki przez długie godziny, nie odcinając użytkownika od otoczenia. Najbardziej doceniłem właśnie swobodę korzystania, nie ma tutaj uczucia zatkanych uszu, nie ma ucisku i nie ma potrzeby ciągłego poprawiania słuchawek. Zakładam je, uruchamiam muzykę i mogę skupić się na treningu. Na plus wypada także jakość dźwięku, która jest bardzo dobrze wyważona, o wiele bardziej niż można było by się spodziewać po otwartej konstrukcji. W cenie około 250 zł Creative Outlier Go prezentują się naprawdę atrakcyjnie. To po prostu słuchawki, które nie udają produktu premium, ale oferują to, czego oczekuję od nowoczesnych słuchawek lifestylowo/sportowych. Jeśli ktoś szuka wygodnych słuchawek dousznych do spacerów, biegania, siłowni i codziennego słuchania muzyki, Creative Outlier Go są zdecydowanie warte uwagi.
