04.05.2026

Nocne niebo wysadzane kryształami i smartfony, które złożycie w kostkę. Motorola znów miesza

Kiedy wydawało się, że w świecie mobilnych technologii wiać może już tylko przewidywalną nudą, na scenę wkracza Motorola, łącząc nostalgię składanych telefonów z luksusem godnym paryskich wybiegów. Przygotujcie portfele i zróbcie w nich trochę przestrzeni, bo już niedługo na polskie półki trafi armada urządzeń, które zadowolą zarówno fanów nieskrępowanego przepychu, jak i zapalonych łowców nieskończonej baterii.

Tegoroczna wiosna pachnie innowacjami, a wszystko za sprawą giganta, który postanowił udowodnić, że nasze telefony nie muszą do końca świata przypominać identycznych, wiejących chłodem kafelków. Rodzina kultowych „składaków” powiększa się o serię razr 70, oferując nam aż trzy poziomy zginanej przyjemności. Na czele tej uroczej gromadki dumnie pręży się flagowy model razr 70 ultra, który za wycenione na 5999 złotych parametry zaoferuje absolutne maksimum możliwości. Tuż za nim kroczy zupełna nowość, czyli wypakowana technologią wersja razr 70 plus wyceniona na 4499 złotych. Stawkę zamyka natomiast model podstawowy razr 70, za którego zapłacimy 3399 złotych, ciesząc się urokiem kompaktowego gadżetu bez potrzeby zastawiania rodowego majątku.

Jednak prawdziwym gwoździem programu, od którego zakręci się w głowie miłośnikom wielkomiejskiego blichtru, jest zjawiskowa edycja motorola signature wprost z tegorocznej linii Brilliant Collection 2026. Ten sprzęt to nie tylko elektronika, to wręcz biżuteria w odcieniu wibrującego fioletu PANTONE Violet Indigo, do tego hojnie okraszona kryształami marki Swarovski. W pakiecie za 6299 złotych otrzymujemy nie tylko telefon przypominający skrawek nocnego nieba, ale również dołączone do zestawu słuchawki moto buds 2 plus, dzięki którym zadamy szyku w metrze czy modnej kawiarni.

Dla tradycjonalistów, którym na samą myśl o zginanym ekranie drżą ręce z nerwów, producent przygotował potężny model edge 70 pro. Prezentuje on zupełnie świeże spojrzenie na wzornictwo i za sumę 2599 złotych dostarcza klasyczną elegancję, o której marzą sympatycy płaskich konstrukcji. Na technologiczną dokładkę otrzymujemy też świeżynki z kultowej serii moto g. Za 1699 złotych w modelu moto g87 dostaniemy fotograficzną bestię z matrycą o rozdzielczości 200 Mpix, idealną do liczenia piór w ogonie uciekającego gołębia. Jeśli natomiast pałacie szczerą i odwzajemnioną nienawiścią do ładowarek, przystępny model moto g37 power za zaledwie 999 złotych wyposaży was w baterię o imponującej pojemności 7000 mAh. Taki zapas energii pozwoli wam przetrwać na jednym ładowaniu długą podróż pociągiem, małą apokalipsę zombie i przedłużony weekend z teściową.

Większość z tych elektronicznych cudów techniki trafi na polskie półki sklepowe już dziewiętnastego maja. Warto więc powoli zacząć rozbijać świnki skarbonki i psychicznie przygotować się na to, że w nadchodzącym sezonie nasze codzienne rozmowy telefoniczne zyskają zupełnie nowy, znacznie bardziej stylowy wymiar.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.