18.03.2026

OMODA & JAECOO ogłasza ceny i specyfikację modelu OMODA 7 Super Hybrid

Nowa OMODA 7 Super Hybrid wjeżdża do Polski: Kosmiczne technologie i ekran, który potrafi uciekać przed kierowcą

Zapomnijcie na chwilę o nudnej motoryzacyjnej rutynie, bo na polski rynek z impetem wkracza OMODA 7 Super Hybrid, oferując futurystyczne gadżety w cenie, która potrafi wywołać szczery uśmiech ulgi u domowego księgowego. Ten smukły SUV nie tylko naładuje waszego laptopa na leśnym biwaku i pomasuje zmęczone plecy w miejskim korku, ale przede wszystkim zaskoczy wielkim telewizorem, który dosłownie potrafi odjechać po desce rozdzielczej w stronę pasażera.

Marka OMODA & JAECOO postanowiła nie brać jeńców i właśnie odkryła karty, prezentując kompletny cennik swojego najnowszego dzieła. Za przyjemność podróżowania modelem OMODA 7 Super Hybrid w bazowej, choć wciąż niezwykle bogatej wersji Comfort, przyjdzie nam zapłacić 169 900 złotych. Jeśli jednak wasz apetyt na luksus jest nieco większy, odmiana Luxury uszczupli portfel o 179 900 złotych, a topowa, ociekająca elektronicznymi nowinkami specyfikacja Premium to wydatek rzędu 184 900 złotych. Producent dorzuca do tego gwarancję tak długą, że zdążycie w tym czasie obejrzeć wszystkie sezony ulubionego serialu i jeszcze posadzić drzewo, obejmującą siedem lat lub sto pięćdziesiąt tysięcy kilometrów, a na same komponenty wysokonapięciowe otrzymujecie aż osiem lat absolutnego spokoju.

Pod maską tego awangardowego krążownika kryje się istny technologiczny balet, nazwany dumnie Super Hybrid System. Inżynierowie zestroili turbodoładowany silnik spalinowy o pojemności półtora litra z innowacyjną skrzynią biegów i potężnym akumulatorem, tworząc zgrany zespół generujący łącznie niemal trzysta koni mechanicznych. Taka stajnia pod prawą stopą pozwala katapultować tego przestronnego SUV-a do pierwszej setki w zaledwie osiem i pół sekundy, co z pewnością zawstydzi niejednego mistrza startów spod świateł. Jeśli jednak wolicie bezszelestnie sunąć po mieście niczym miejski ninja, w pełni naładowana bateria pozwoli wam pokonać nawet dziewięćdziesiąt kilometrów wyłącznie na prądzie, a po zatankowaniu pod korek przejedziecie grubo ponad tysiąc kilometrów bez przymusowych wizyt na stacjach paliw.

Z zewnątrz OMODA 7 przypomina przybysza z przyszłości, który postanowił ubrać się w geometryczny, przyciągający spojrzenia garnitur. Zadziorny przód z intrygującym motywem litery X płynnie przechodzi w smukłą sylwetkę, zwieńczoną tylnymi lampami o kształcie rozbłyskujących błyskawic. Co niezwykle rzadkie w dzisiejszych czasach, producent nie żąda worka złotych monet za ładniejszy lakier, oddając do dyspozycji klientów pięć darmowych kolorów nadwozia, w tym fenomenalny matowy odcień szarości. Ponad cztery i pół metra długości gwarantuje, że w środku nie poczujecie się jak w puszce sardynek, a przepastny bagażnik, który po złożeniu kanapy oferuje niemal tysiąc trzysta litrów przestrzeni, zmieści bez protestów ekwipunek na najdłuższą wakacyjną wyprawę.

Prawdziwa magia dzieje się jednak we wnętrzu, które wita kierowcę szarmancko odsuwającym się fotelem, zapraszając do królestwa miękkiego zamszu i eleganckiej skóry. W topowej wersji fotele wymasują wam plecy z precyzją profesjonalnego fizjoterapeuty, ale absolutnym gwoździem programu jest monstrualny, prawie szesnastocalowy ekran systemu multimedialnego. Jeśli znudzony pasażer zechce nagle przejąć rolę pokładowego didżeja, wystarczy, że wykona nonszalancki gest czterema palcami, a wielki wyświetlacz posłusznie przesunie się po desce rozdzielczej w jego stronę. Całej podróży towarzyszy krystaliczny dźwięk z ośmiu głośników marki SONY, podczas gdy niewidzialna armia elektronicznych asystentów dba o to, abyście nie zjechali z pasa ruchu, uniknęli stłuczki, a na koniec spektakularnie zaparkowali auto z użyciem systemu zdalnego sterowania.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.