Nadchodzi najsłodszy dzień w roku – Tłusty Czwartek. To ten jedyny moment, kiedy liczenie kalorii ustępuje miejsca liczeniu zjedzonych pączków. Sieć Kaufland postanowiła w tym roku wyjątkowo rozpieścić swoich klientów, przygotowując ofertę, od której może zakręcić się w głowie.
Zgodnie ze staropolskim przesądem, kto w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka, ten nie może liczyć na powodzenie w nadchodzącym roku. Polacy biorą sobie tę przestrogę do serca – statystyki pokazują, że tego dnia zjadamy łącznie ponad 100 milionów pączków, co daje średnią 2,5 sztuki na osobę. Wychodząc naprzeciw tej tradycji, Kaufland przygotował w tym roku aż 70 rodzajów słodkości, co stanowi podwojenie oferty w porównaniu do lat ubiegłych.

Sekretem idealnego pączka jest ciasto drożdżowe, które potrzebuje czasu i cierpliwości, by odpowiednio wyrosnąć. Choć tradycyjne receptury są wciąż w cenie, klienci coraz chętniej sięgają po nowinki. Joanna Rainsz-Wierzbic, Dyrektor Pionu Zakupu w Kaufland Polska, zauważa:
„Każdego tygodnia w naszej piekarni pojawia się aż 20 rodzajów pączków, a finalnie oferta obejmie ponad 70 produktów, wśród których każdy – od wiernego fana klasyki po poszukiwacza nowoczesnych smaków – znajdzie coś dla siebie”.
Sieć odnotowała w 2025 roku wzrost sprzedaży pączków aż o 56% względem roku poprzedniego, co potwierdza, że apetyt na różnorodność stale rośnie.
W tegorocznej ofercie Kauflandu wyraźnie widać podział na kilka smakowitych kategorii. Klienci będą mogli wybierać spośród:

Dla osób szukających lżejszej alternatywy przygotowano pieczone donuty, a najmłodsi (i nie tylko) ucieszą się z markowych słodkości od E.Wedel, Milki oraz serii Dooti Minis.
Hasło tegorocznej kampanii – „Pączek to nie grzech” – ma nie tylko usprawiedliwiać nasze łakomstwo, ale i towarzyszyć nam dosłownie. Sieć przygotowała specjalną promocję: przy zakupie czterech dowolnych pączków lub donutów, klienci będą mogli otrzymać limitowaną torbę z zabawnymi hasłami. To idealny gadżet, by z przymrużeniem oka celebrować ten wyjątkowy dzień.
Warto się pospieszyć, bo torby dostępne są w ograniczonej liczbie, a chętnych na „szczęśliwy traf” w postaci pączka z pewnością nie zabraknie.
