25.05.2026

Skoda Epiq zrzuciła szaty w Zurychu

Kiedy kibice hokeja poszli wreszcie spać po emocjonującym meczu, w pustej hali Swiss Life Arena rozpoczął się potajemny, motoryzacyjny striptiz. To właśnie tam, pod osłoną nocy, w pełni elektryczna Škoda Epiq zrzuciła swój kolorowy kamuflaż, by kilkanaście godzin później rozgrzać do czerwoności serca dziennikarzy z całego świata.

Wyobraźcie sobie uśpione lodowisko w Zurychu, na którym nagle pojawiają się specjaliści uzbrojeni w opalarki. Na niespełna czternaście godzin przed wielką, światową premierą, w mroźnej scenerii hali hokejowej odbywało się pieczołowite roztapianie i zrywanie folii maskującej z najnowszego dzieła czeskich inżynierów. Jak tłumaczył Radim Baborovský, mistrz ceremonii od samochodów pokazowych w Škoda Auto, materiał trzeba było odpowiednio podgrzać, aby grzecznie i bez oporu odszedł od karoserii, nie zostawiając na błyszczącym lakierze nieestetycznych śladów kleju. Po intensywnym motoryzacyjnym spa i dokładnym polerowaniu, gotowy do debiutu SUV został dyskretnie przykryty ochronnym pokrowcem, by utrzymać napięcie aż do samego końca. Podobny, iście szpiegowski scenariusz rozegrał się zresztą równolegle we Fryburgu.

Gdy nastało południe następnego dnia, zaproszeni goście zaczęli gromadzić się na miejscu, ale producent postanowił najpierw zafundować im krótki powrót do szkolnych ławek. Zamiast od razu rzucać się z obiektywami na nowe auta, wyselekcjonowana grupa twórców internetowych wzięła udział w warsztatach ze szkicowania pod czujnym okiem projektanta, Jounggeena Kima. Dopiero po tej artystycznej rozgrzewce, punktualnie o czternastej, w przestrzeniach Umwelt Arena rozpoczęło się właściwe show. Zbudowana z rozmachem scenografia, imitująca zalane słońcem śródziemnomorskie miasteczko, stanowiła uroczy, ciepły kontrast dla lodowych zmagań sportowców, idealnie korespondując z miejskim, pełnym energii charakterem nowego elektryka.

Aby uniknąć dantejskich scen w walce o najlepszy kadr, organizatorzy rozsądnie rozstawili na hali aż dziewięć lśniących egzemplarzy modelu, dorzucając do tego obnażoną architekturę platformy i akumulatorów. Niemal czterystu dziennikarzy z trzydziestu krajów natychmiast rzuciło się w wir pracy, nadając na żywo w każdym możliwym języku, podczas gdy uśmiechnięci członkowie zarządu cierpliwie znosili grad pytań i blask fleszy. Zaledwie półtorej godziny po wielkim odsłonięciu, gdy na lodowisko wyjechali hokeiści Łotwy i Austrii, zasiadający na trybunach fani mogli na własne oczy podziwiać Epiqa w jego ostatecznej, pozbawionej kamuflażu formie. Był to iście mistrzowski ruch marki, która już po raz trzydziesty trzeci udowodniła, że potrafi bezbłędnie połączyć sportowe emocje z prądem, dostarczając organizatorom nie tylko flotę cichych pojazdów, ale i kawał naprawdę niezłego designu.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.