15.06.2026

TEST Ezviz EP4 – Bezprzewodowy wideowizjer z dzwonkiem

Ezviz EP4 to bezprzewodowy dzwonek i wideowizjer, który zamienia tradycyjny otwór w drzwiach w zaawansowane centrum dowodzenia domowym bezpieczeństwem. Czy następca modelu DP2C wnosi jakieś nowości i ulepszenia?

Marka Ezviz rozbudowuje i umacnia swoją pozycję na rynku inteligentnych urządzeń nie tylko dodając nowe kategorie jak np. roboty sprzątające, ale także rozwija i całą kategorię smart home, pracując nad ulepszeniem swoich urządzeń. Seria inteligentnych wizjerów tego producenta dała się poznać jako udana ewolucja klasycznego „judasza”, w którym zamiast mrużenia oka do małego szkiełka otrzymujemy wygodny podgląd na ekranie. Poprzednie generacje, choć funkcjonalne, cierpiały czasem na błędy młodości. Dość częstym błędem DP2C było zawieszanie się systemu czasem po miesiącu działania czasem po dwóch. Czasem zdarzały się też błędu w komunikacji ze smartfonem, co prawda rzadko, ale zdarzyło się nie raz, że obraz z kamery nie wyświetlił się, załadował jedynie w 80% i dalej nic. Sama rozdzielczość Full HD też nie była optymalna w świecie 4K. Model Ezviz EP4 wchodzi na rynek z jasną misją: naprawić grzechy przeszłości, podbić rozdzielczość do granic możliwości i sprawić, wszystko było szybsze, lepsze i działało bezawaryjnie. Powiem szczerze, że czekałem na nowy model wideowizjer od dawna, ale się doczekałem i…

Pudełko pełne niespodzianek

Zanim przejdziemy do wieszania tego technologicznego cacka na drzwiach, przyjrzyjmy się temu, co przygotował producent w ekologicznym, kartonowym opakowaniu. Wewnątrz znajdziemy zewnętrzną kamerę zintegrowaną z przyciskiem dzwonka, wewnętrzny ekran dotykowy, solidną bazę montażową, zestaw śrub o różnych długościach dopasowanych do grubości skrzydeł drzwiowych, kabel zasilający oraz instrukcję obsługi, która na szczęście nie przypomina grubością „Encyklopedii”. Sam Ezviz EP4 składa się z dwóch kluczowych elementów, które diametralnie różnią się przeznaczeniem i designem. Część zewnętrzna to zwarta, elegancka i minimalistyczna bryła o wymiarach 155 x 50 x 28 mm, wykonana z ciemnego, matowego tworzywa o wysokiej odporności na uszkodzenia mechaniczne. Została ona uszczelniona zgodnie z normą IP54, co oznacza, że przypadkowe zachlapanie wodą podczas mycia klatki schodowej czy wilgoć w nieogrzewanym wiatrołapie nie zrobią na niej najmniejszego wrażenia. Dominującym elementem jest tu obiektyw wielkości oka cyklopa oraz podświetlany pierścień dzwonka, który wręcz zaprasza gości do jego wciśnięcia. Wizualnie jest to bardzo podobny moduł do poprzednika czyli modelu DP2C.

Z kolei wewnętrzna część to potężna stacja bazowa z ekranem, która mierzy 145 x 100 x 24 mm. Jest to kawałek solidnego plastiku, który musimy zawiesić po wewnętrznej stronie drzwi. Urządzenie jest kompatybilne z otworami o średnicy od 14 do 50 mm oraz drzwiami o grubości od 35 do nawet 105 mm, co sprawia, że Ezviz EP4 zamontujemy zarówno w standardowych drzwiach z marketu, jak i w pancernych, wyciszanych wrotach do luksusowego apartamentu. Sam montaż jest banalnie prosty i opiera się na skręceniu obu części jedną śrubą przelotową – o ile mamy już otwór po starym wizjerze, obędzie się bez pomocy fachowca i użycia wiertarki udarowej. Ekran jest znacząco większy od DP2C, jest też dużo lepszej jakości co widać na pierwszy rzut oka. Monitor jest też dużo bardziej responsywny.

Widać dużo więcej

Wewnętrzny moduł Ezviz EP4 został wyposażony w wielki, 5,5-calowy, kolorowy ekran dotykowy, który sprawia, że tradycyjne podglądanie przez dziurkę od klucza odchodzi do lamusa. Wyświetlacz cechuje się zadowalającą jasnością oraz szerokimi kątami widzenia, dzięki czemu nawet niższe osoby lub dzieci bez problemu dostrzegą, kto stoi po drugiej stronie. Prawdziwa magia dzieje się jednak po drugiej stronie drzwi. Kamera generuje obraz w bezkompromisowej rozdzielczości 4K, co w świecie wideodomofonów jest wartością niemal rzadko stosowaną. Konkurencyjne rozwiązania, takie jak Ring Video Doorbell czy produkty od Eufy, często zatrzymują się na rozdzielczości 2K lub Full HD. Tutaj szczegółowość stoi na najwyższym poziomie i bez trudu odczytamy nazwisko na identyfikatorze listonosza czy drobny druk na trzymanej przez niego przesyłce. Szerokie pole widzenia wynoszące aż 155 stopni pozwala na pełny ogląd sytuacji na klatce schodowej, eliminując tak zwane martwe strefy. Chociaż muszę powiedzieć, że miałem nadzieje, że w  nowym wizjerze będzie widać wycieraczkę. No nic może w kolejnym będzie np. ruchoma kamera? Bardzo ważną i dużą zmiana jest nowy sposób mocowania Ezviz EP4. W poprzednim modelu ekran był mocowany do kamery na stałe i żeby go naładować trzeba było odpiąć kamerę od modułu, albo podłączyć powerbank. W nowym Ezviz EP4 zastosowano mocowanie w stylu wieszaka, który umożliwia łatwe i szybkie wypięcie ekranu w celu naładowania.

Sztuczna inteligencja w judaszu

Kolejna wielka zmiana to sam system operacyjny na ekranie. Dzieje się tam zdecydowanie więcej niż w poprzedniku. Teraz możemy eksplorować menu na wielu poziomach, żeby zagłębić się w liczne bogate funkcje dodatkowe. Możemy np. zmienić dźwięk dzwonka i głośność, ustawić sieć WiFi, odczytać informacje o baterii, zmienić wartości wyświetlacza i wiele innych. Możemy też przeglądać zapisane filmy bez konieczności uruchomienia aplikacji na smartfonie. Ale to nie wszystko, bo wydajność i kultura pracy tego urządzenia opierają się na zaawansowanych algorytmach sztucznej inteligencji, które w końcu działają tak, jak obiecuje producent. Ezviz EP4 posiada funkcję inteligentnego rozpoznawania twarzy domowników. Oznacza to koniec z lawiną irytujących, pustych powiadomień na smartfonie, kiedy system wykryje ruch, a przed drzwiami przejdzie jedynie mąż wracający z zakupów. Urządzenie uczy się twarzy i wysyła spersonalizowany komunikat w czasie rzeczywistym, informując nas dokładnie, kto stoi pod drzwiami.

Za redukcję fałszywych alarmów odpowiada również czujnik podczerwieni PIR, połączony z detekcją sylwetek ludzkich. Zapomnij o powiadomieniach wywołanych przez przelatującą muchę czy cień rzucany przez liście kwiatka na korytarzu. Jeśli chodzi o jakość optyki, producent zastosował jasną przysłonę F1.6 oraz zaawansowaną technologię WDR (Wide Dynamic Range). W praktyce oznacza to, że jeśli Twoja klatka schodowa jest ciemna, a na przeciwko znajduje się jasne okno, obraz nie będzie prześwietlony ani niedoświetlony. Dodatkowo system LDC (Lens Distortion Correction) skutecznie prostuje krawędzie, dzięki czemu obraz nie przypomina karykaturalnego „rybiego oka”, a ściany na podglądzie zachowują swoje naturalne, pionowe kształty. Komunikacja dwukierunkowa działa sprawnie, głośnik wbudowany w zewnętrzny moduł jest odpowiednio donośny, a mikrofon dobrze zbiera głos, chociaż przy głośniejszym hałasie w tle algorytmy odszumiania potrafią nieco zniekształcić głos mówiącego.

Zapomnij o ładowarce i abonamentach

Jedną z największych bolączek bezprzewodowych urządzeń smart home jest konieczność ich ciągłego demontażu w celu uzupełnienia energii. W przypadku Ezviz EP4 inżynierowie postanowili rozwiązać ten problem, montując wewnątrz potężny akumulator litowy o pojemności aż 7100 mAh. To gigantyczne ogniwo pozwala na wiele miesięcy bezproblemowej pracy na jednym ładowaniu, choć ostateczny wynik zależy oczywiście od częstotliwości uruchamiania podglądu na żywo oraz intensywności ruchu przed drzwiami. Minusem jest fakt, że w pudełku nie znajdziemy dedykowanej kostki ładowarki, a jedynie sam przewód, więc musimy posiłkować się własnym zasilaczem od telefonu.

Jeśli chodzi o przechowywanie nagrań, Ezviz zasługuje na ogromną pochwałę za swoje liberalne podejście do portfela klienta. Urządzenie obsługuje lokalną pamięć na kartach microSD o pojemności do 512 GB. Oznacza to, że nie musimy decydować się na opłacanie comiesięcznego abonamentu za chmurę, by mieć dostęp do historii nagrań. Dla chętnych i bardziej wymagających użytkowników dostępna jest oczywiście opcjonalna, szyfrowana usługa EZVIZ CloudPlay, jednak możliwość pełnego korzystania z fizycznego nośnika pamięci to rzadkość w dzisiejszych czasach, którą należy docenić.

Werdykt i cena

Ezviz EP4 to bezapelacyjnie jeden z najbardziej zaawansowanych i najlepiej wyposażonych wideowizjerów dostępnych na rynku. Rozdzielczość 4K, świetny, duży ekran wewnętrzny oraz zaawansowana analityka obrazu sprawiają, że urządzenie doskonale wywiązuje się z roli całodobowego stróża. Nie jest to jednak zabawka tania, ponieważ za ten model przyjdzie nam zapłacić około 830 złotych. Czy warto? Jeśli cenisz sobie spokój ducha, prywatność bez abonamentów oraz doskonałą jakość obrazu, która nie pozostawia złudzeń co do tożsamości osób odwiedzających Twój dom, Ezviz EP4 będzie świetną, długoterminową inwestycją w domowe bezpieczeństwo.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.