Relacje przenoszą się do świata online, a młodzi spędzają tam połowę dnia. Coraz więcej specjalistów i organizacji zastanawia się jak zachęcić i zmotywować do prawdziwego bycia razem twarzą w twarz. Jednym z pomysłów mogą być gry towarzyskie offline.
Wejście do świata Internetu następuje dziś coraz szybciej. Najnowsze badania pokazują, że aż 4 na 10 dzieci otrzymuje telefon z dostępem do sieci jeszcze przed 9. rokiem życia. Młodzież spędza prawie 5 godzin dziennie w dni powszednie w Internecie. W weekendy średnia ta wzrasta do 5 godzin i 16 minut. Wśród młodych bardzo często spotkania twarzą w twarz zastąpiła już komunikacja online. I choć przytoczona liczba godzin jest mniejsza niż w rekordowym, 2022 roku, to nadal są to ogromne liczby.
Myśląc o tak zagospodarowanych codziennych godzinach naszego życia, warto zadać sobie pytanie jak często odwiedzamy chociażby dziadków, wujków czy ciocie, szczególnie tych starszych i samotnych? Jak często rozmawiamy, nie tylko o logistycznej „bieżączce” i „co w szkole”? Równolegle do rosnącej liczby godzin online, wokół nas jest też coraz więcej seniorów, którzy czują się samotni. Dostępne dane pokazują, że starsze osoby coraz częściej doświadczają samotności i izolacji – według GUS blisko 15% osób po 65. roku życia nie spotyka się z rodziną ani znajomymi, a z kolei badania CBOS wskazują, że prawie połowa seniorów najbardziej potrzebuje zwykłego towarzystwa i obecności drugiego człowieka[3].

Jednocześnie pomimo tylu godzin w świecie cyfrowym, w ostatnich latach, szczególnie po pandemii, gry planszowe przeżywają w Polsce prawdziwy renesans. Coraz więcej osób sięga po planszówki jako alternatywę dla ekranów i cyfrowej rozrywki, szukając okazji do spędzania czasu z rodziną i przyjaciółmi w bardziej analogowy, angażujący sposób. Planszówki pojawiają się nie tylko w domach, ale też bibliotekach, świetlicach, domach kultury, a nawet kawiarniach. Widać to również po danych rynkowych – według danych z raportu Fortune Business Insights tegoroczna wartość rynku gier planszowych jest szacowana na 15,83 mld dolarów. Jednak w ciągu 7 lat zwiększy się nawet do 32 mld dolarów[4].
Czy dziś gry mogą nam pomóc w byciu razem i stać się spoiwem relacji? Czy trochę malejąca liczba godzin przed ekranem ma szansę stać się stałym trendem?
Zainspirowana tymi pytaniami marka Inka postanowiła zaproponować konkretne narzędzie, które ma szansę realnie pomóc w tworzeniu więzi. Bo być może w naszym sąsiedztwie jest ktoś samotny? A może dawno nie dzwoniliśmy do babci lub dziadka? I nie bardzo wiemy o czym rozmawiać na głębszym poziomie?
„Kto z nas nie pamięta swojej pierwszej filiżanki Inki, wypitej w towarzystwie rodziców lub dziadków? Wystarczył jeden łyk, by poczuć się częścią ich tajemniczego, mistycznego świata – rytuału picia kawy. Dziś również to właśnie te drobne, codzienne momenty sprawiają, że Inka kojarzy się z bliskością i radością bycia razem. Dla nas Inka to więcej niż napój – to rytuał, który łączy pokolenia, buduje atmosferę uważności, otwartości i sprzyja prawdziwym rozmowom. Dlatego postanowiliśmy zaproponować konkretne narzędzie, które ułatwi spotkania i rozmowę oraz mamy nadzieję, pomoże zbudować most między pokoleniami.” – mówi Marta Nawrot-Batko, Brand Manager Inka.
Tak właśnie zrodził się pomysł stworzenia gry relacyjnej „Rozmówki międzypokoleniowe” oraz nawiązania współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci – organizacją od ponad 100 lat wspierającą dzieci, młodzież i rodziny. Dzięki temu połączeniu, w wybranych miejscowościach, właśnie rozpoczynają się spotkania międzypokoleniowe młodzieży ze świetlic TPD oraz osób starszych z okolicznych Klubów Seniora lub Domów Opieki.
„Wierzymy, że spotkania przy grze towarzyskiej pomogą dzieciom zbudować poczucie własnej wartości oraz sprawczości, a także wspomagać rozwój emocjonalno-społeczny. Wiele badań wskazuje też, że u osób starszych takie spotkania mogą hamować proces starzenia się oraz zmniejszyć uczucie osamotnienia. Dlatego bardzo cieszymy się na tę współpracę i nie możemy się już doczekać, żeby zobaczyć pierwsze efekty w postaci nowych relacji naszych podopiecznych” – mówi Monika Jagodzińska, Prezes Zarządu Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego TPD.

W spotkaniach bierze udział aktualnie 20 świetlic Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, ale chcielibyśmy, by akcja miała również szerszy wymiar. Każdy z nas może rozejrzeć się wokół siebie i odwiedzić samotną osobę z sąsiedztwa, pomóc w zakupach, porozmawiać. Badania pokazują, że niemal co druga osoba mieszkająca samotnie doświadcza poczucia silnej samotności – dlatego systematyczne nawiązywanie kontaktów chociażby w sąsiedztwie, ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego. Czasem najwięcej może dać nam właśnie chwila rozmowy i wspólna filiżanka kawy.
Jeśli natomiast nie mamy pomysłu na rozmowę – Inka przychodzi nam z pomocą. Jej autorska gra „Rozmówki międzypokoleniowe” będzie dostępna w wielu akcjach i konkursach – do rozdania jest kilka tysięcy sztuk. Ale to nie wszystko. Gra w wersji do własnego wydruku jest również dostępna na stronie https://inka.pl/pl/csr, aby każdy mógł z niej skorzystać.
