18.03.2026

Astara wprowadza Mitsubishi ASX BLACK Edition

Mroczny przedmiot pożądania z trzema diamentami w klapie: Mitsubishi ASX przywdziewa wieczorową czerń

Kiedy popularny SUV postanawia porzucić codzienną rutynę na rzecz wyrafinowanej elegancji, efekt musi przyciągać spojrzenia niczym magnes o potężnej sile rażenia. Sprawdziliśmy, co kryje w sobie nowa odsłona japońskiego bestsellera, która właśnie wjeżdża do polskich salonów w aurze tajemniczości, obiecując kierowcom technologiczny romans doprawiony szczyptą zdrowego rozsądku.

Polska spółka Astara, pełniąca funkcję oficjalnego przedstawiciela marki Mitsubishi nad Wisłą, postanowiła udowodnić, że czerń wcale nie musi być smutna, o ile tylko potrafi się ją odpowiednio wyeksponować. Nowe Mitsubishi ASX w wersji BLACK Edition to propozycja dla tych, którzy w miejskiej dżungli wolą poruszać się z gracją nocnego drapieżnika niż krzykliwego turysty w neonowej kamizelce. Samochód ten kusi niecodzienną stylistyką, w której główną rolę grają błyszczące, osiemnastocalowe felgi aluminiowe, lśniące intensywniej niż buty maturzysty na balu, oraz dwubarwne nadwozie z kontrastującym dachem.

Wizualna metamorfoza modelu ASX nie kończy się jednak na lakierze, gdyż projektanci zaserwowali nam całą feerię mrocznych akcentów, zdobiących progi oraz partie boczne i tylne zderzaków. Klienci mogą przebierać w palecie kolorystycznej niczym w ekskluzywnym butiku, decydując się na mroczny metalizowany czarny ze srebrnym dachem lub krwistą czerwień przełamaną głęboką czernią lusterek. Ta atletyczna sylwetka, teraz dodatkowo podkreślona przyciemnianymi szybami zapewniającymi pasażerom prywatność godną celebrytów, sprawia wrażenie, jakby auto było w ciągłym ruchu, nawet gdy grzecznie czeka na zmianę świateł pod warszawskim biurowcem.

Wnętrze nowej edycji to prawdziwy salon technologicznych uciech, gdzie prym wiedzie stacja multimedialna z imponującym ekranem o przekątnej ponad dziesięciu cali, skomunikowana ze światem za pomocą aplikacji Google. Kierowca może pławić się w luksusie podgrzewanych foteli i bezprzewodowego ładowania smartfona, podczas gdy armia elektronicznych asystentów dba o to, by każda podróż zakończyła się szczęśliwym powrotem do domu. Dyrektor marki, Piotr Szewczyk, z nieskrywaną satysfakcją podkreśla, że ten bogato wyposażony wariant ma szansę przekonać do siebie szerokie grono odbiorców, szukających złotego środka między stylem a funkcjonalnością.

Pod maską BLACK Edition drzemią dwa warianty napędowe, które zadowolą zarówno tradycjonalistów, jak i zwolenników nowoczesnej hybrydyzacji. Możemy zdecydować się na silnik 1.2T o mocy 115 koni mechanicznych z manualną przekładnią lub pójść o krok dalej w stronę komfortu, wybierając jednostkę 1.3T MHEV generującą 140 koni, która współpracuje z siedmiobiegowym automatem. Ceny startują od poziomu nieco ponad 108 tysięcy złotych, co za pakiet zawierający między innymi kamerę cofania i systemy bezpieczeństwa o nazwach brzmiących jak kody do sejfu, wydaje się ofertą nad wyraz uczciwą.

Na deser Mitsubishi serwuje coś, co uspokoi nawet najbardziej znerwicowanych właścicieli, czyli osiem lat świętego spokoju w postaci rozszerzonej gwarancji i pomocy drogowej. Oznacza to, że przez niemal dekadę jedynym zmartwieniem użytkownika będzie wybór odpowiedniej playlisty na drogę oraz pilnowanie, by lśniące czarne felgi nie spotkały się zbyt blisko z wysokim krawężnikiem. ASX BLACK Edition to dowód na to, że ewolucja może być stylowa, a japońska precyzja najlepiej prezentuje się w wieczorowym wydaniu, które jest dostępne od ręki, bez konieczności czekania na specjalne zaproszenie.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.