06.04.2026

Paryski salon na czterech kołach: DS 3 przywdziewa kreację od Maison Sarah Lavoine

DS Automobiles przedstawia model DS 3 Maison Sarah Lavoine, efekt nowej współpracy, która otwiera drzwi do zdecydowanie nowoczesnego i wyrazistego świata najnowszej kolekcji marki

Jeśli myśleli Państwo, że szczytem elegancji jest jedwabna poszetka lub starannie dobrany odcień tapety w salonie, to francuscy wizjonerzy właśnie postanowili przesunąć tę granicę prosto do Państwa garażu. Najnowsza kolaboracja marki DS Automobiles i ikony designu wnętrz, Sarah Poniatowski, udowadnia, że nowoczesny SUV może być nie tylko sprawnym środkiem transportu, ale przede wszystkim manifestem wyrafinowanego smaku i bezkompromisowej pasji do piękna.

W świecie, gdzie motoryzacja często grzęźnie w przewidywalnych cyferkach i bezdusznych plastikach, DS Automobiles postanowiło zaprosić do tańca samą Sarah Poniatowski, twórczynię słynnego Maison Sarah Lavoine. To nie jest kolejna zwykła kooperacja biznesowa, lecz autentyczne spotkanie dwóch dusz, które łączy uwielbienie dla rzemiosła, odwagi i tej nieuchwytnej francuskiej magii, której reszta świata zazdrości Paryżowi od pokoleń. Projektantka, znana z tego, że potrafi ukoić zmysły kolorem i szlachetną fakturą, tchnęła w kompaktowego SUV-a ducha nowoczesnej energii, sprawiając, że DS 3 przestał być po prostu maszyną, a stał się jeżdżącym dziełem sztuki użytkowej.

Gdy spojrzymy na nadwozie tego modelu, od razu zrozumiemy, że mamy do czynienia z propozycją dla osób, które w słowniku nie posiadają wyrazu „nuda”. Głęboki, lśniący lakier Emerald Green kusi spojrzenia niczym drogocenny klejnot, choć dla zwolenników innych barw przygotowano również wyrafinowane odcienie czerni, błękitu i perłowej bieli. Całość wieńczy dach w kolorze Parthenon Cream oraz finezyjne detale w ikonicznym odcieniu Sarah Blue, które zdobią słupki i klapę bagażnika niczym dyskretna, lecz niezwykle kosztowna biżuteria. Osiemnastocalowe obręcze kół z dopasowanymi kolorystycznie dekielkami dopełniają obrazu pojazdu, który na parkingu pod operą będzie czuł się znacznie lepiej niż w kolejce po tanie paliwo.

Luksusowe doświadczenie zaczyna się jednak naprawdę w momencie otwarcia drzwi, gdy nasze oczy spoczną na listwach progowych z dumnym mottem głoszącym, że piękno czyni dobro. Kabina została wyłożona czarną Alcantarą, na której pyszni się subtelnie haftowane logo MSL, a kremowe i niebieskie przeszycia dodają całości lekkości godnej paryskiego atelier. Projektanci nie zapomnieli o ergonomii, redefiniując konsolę centralną tak, aby była bardziej minimalistyczna i oferowała więcej przestrzeni na te wszystkie drobiazgi, bez których współczesny podróżnik nie potrafi się obejść. Siedząc w podgrzewanych fotelach, otuleni szlachetnymi materiałami, możemy niemal poczuć atmosferę luksusowego apartamentu, nawet jeśli właśnie stoimy w najbardziej prozaicznym korku w centrum miasta.

Pod tą stylową „sukienką” kryje się technologia, która nie tylko imponuje, ale i dba o ekologiczne sumienie właściciela w tym pięknym 2026 roku. Do wyboru mamy żwawą hybrydę o mocy 145 koni mechanicznych, idealną do miejskich eskapad, lub w pełni elektryczną wersję E-TENSE, która na jednym ładowaniu dowiezie nas niemal pod same progi wiejskiej posiadłości, oferując blisko 400 kilometrów zasięgu. Samochód nafaszerowano nowoczesnymi systemami, takimi jak kamery 360 stopni czy bezdotykowy dostęp, bo przecież prawdziwa elegancja nigdy nie może wykluczać wygody. Za tę przyjemność obcowania z mobilnym salonem przyjdzie nam zapłacić od 151 900 złotych za wersję hybrydową, co wydaje się ceną nader uczciwą za codzienną dawkę inspiracji i francuskiego szyku w najlepszym wydaniu.

Portal o nowych technologiach, sztucznej inteligencji (AI), lifestylu, motoryzacji, stylu, smartfonach, komputerach oraz wszystkim, co kształtuje naszą współczesną rzeczywistość.
NEWSLETER
ZAPISZ SIĘ I BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO
© 2025 SmartYou. All rights reserved.