Elon Musk, wizjoner i właściciel Tesli, po raz kolejny rozpala naszą wyobraźnię do czerwoności! Podczas niedawnej rozmowy z Joe Roganem, miliarder zasugerował, że zbliża się do prezentacji prototypu… latającego samochodu! Czyżby futurystyczne marzenia o transporcie rodem z filmów science fiction miały wreszcie się ziścić?
Choć świat z niecierpliwością czeka na mocno opóźniony sportowy model Tesla Roadster, Musk wcale się nie ociąga. Tłumaczy, że to zwłoka podyktowana pracą nad „szaloną technologią”. Właśnie ta technologia ma sprawić, że nadchodzący pojazd będzie czymś absolutnie przełomowym. Podczas podcastu padły słowa, które wstrząsnęły mediami. Musk nawiązał do refleksji swojego przyjaciela, Petera Thiela: „w przyszłości miały być latające samochody, ale ich nie mamy”. Odpowiedź Muska? Krótka i elektryzująca: „Myślę, że jeśli Peter chce latający samochód, powinien móc go kupić”. Brzmi to jak jasna deklaracja!
Musk obiecuje, że prezentacja nowego Roadstera będzie „niezapomniana”. Poszedł nawet dalej, porównując jego funkcje do… arsenału agenta 007 z filmów o Jamesie Bondzie! Czy oznacza to turbodoładowania, wysuwane skrzydła, a może coś, co totalnie przekroczy nasze oczekiwania?
Choć eksperci studzą emocje, przypominając o licznych opóźnieniach (pierwotnie Roadster miał zadebiutować już w 2020 r.), my nie możemy się doczekać! Wizje latających Tesli, które mogłyby unikać korków, są po prostu zbyt kuszące!

